Nikomu oprócz własnym dzieciom nie można narzucić jak ma się odżywiać. Każdy odżywia się jak chce lub jak go nauczono lub tak jak uważa za najodpowiedniejszy sposób dla siebie czy bliskich.
Krótko i zwięźle chciałabym opisać np. na podstawie jabłka jak powinniśmy je jeść.
Zacznę od małych dzieci.
Zazwyczaj jak dziecko chce jabłuszko, to co robimy?
Oczywiście obieramy skórkę, wydrążamy i podajemy w całości lub starte.
Podczas zakupu oczywiście wybieramy te najładniejsze sztuki, nie zastanawiając się co z nimi zrobiono, że one tak wyglądają. A na pewno nie są one tak zdrowe jak nam się wydaje. Najpierw podczas wzrostu kropione, później przechowywane w chłodniach również z dodatkiem. Ciekawe ile procent ludzi kupuje owoce nie wyglądające tak ładnie, z jakąś plamką lub dziurką (może po robaczku)? Pewnie niewiele. A szkoda, bo jak ugryzł sobie trochę robak i go nie ma w środku, to najprawdopodobniej żyje i nie zaszkodziło mu to jabłko. A na te pryskane, to pewnie, nawet mucha nie siada.
Ale wracając do serwowania jabłuszka. Najwięcej witamin jest w skórce i tuż pod nią (i nie da się tak obrać aby zostawić cokolwiek), a jeżeli zjadasz środek to tak naprawdę szkodzisz sobie, ponieważ chemia nie zostaje w skórce, tylko przenika do środka, a to co cenne zostało wyrzucone.
Dalej pomidor.
W pomidorach występuje likopen. Jest jednym z przeciwutleniaczy, który posiada właściwości chroniące organizm przed licznymi chorobami układu krwionośnego, a przede wszystkim przed rakiem.
A gro ludzi co robi? Zabija go. Wystarczy, że poleje go wrzątkiem, aby obrać skórkę, no i znowu to co powinien dostać nasz organizm, niestety nie dostaje. Jeżeli obierasz pomidora, to pierwsze co zrób, zjedz skórkę, abyś miał z niego jakiś użytek.
Jeżeli kupimy dobre warzywa (oczywiście ekologiczne)np. paprykę, pomidory i ogórki i zrobimy z nich sałatkę, to jest super bo wszystko surowe, bioflavonowidy nie zabite jest ok. A tu znowu pułapka żywieniowa, kwasy z ogórków zabijają wszystko.
A jak połączymy biały ser z pomidorem, jak myślisz co się stanie?
Będą nas bolały stawy.
Każdy piję herbatę i wiele osób również z cytryną. A kto z tych osób czeka 3 minut, aż herbata się dobrze zaparzy? A dodanie cytryny podczas zaparzania, spowoduje że z herbaty wytrąci się glin. A cytryna sprawi, że będzie on wchłonięty, a on sam powoduje chorobę Alzheimera.
A więc zastanów się czy na zdrowie działa Twoja dieta, czy właśnie odwrotnie.
flavon i jego właściwości
Czym jest flavon? Dlaczego ja mu zaufałam? Czy flavon pomaga? Co mi daje flavon? Czego jeszcze nie dał mi flavon, a co może mi dać?
czwartek, 19 stycznia 2012
poniedziałek, 2 stycznia 2012
Esencja szkoleń
Temat tego postu niewiele może mówić lecz jego zawartość obiecuję, że będzie owocna.
Dlaczego szkolenia?
Ponieważ staram się, na ile czas mi na to pozwala, uczestniczyć i słuchać ludzi mądrzejszych ode mnie, z większym bagażem doświadczeń.
Uznałam, iż w esencji szkoleń należy zacząć od początku, a mianowicie od komórki. Nie będę pisała w sposób naukowy zawiły, ponieważ moim celem jest, aby każdy kto to czyta mógł w łatwy i przyjemny sposób to pojąć.
Jak powszechnie wiadomo człowiek zbudowany jest z miliona komórek. A w jednej małej komórce zawarte jest wszystko. Jest zdolna do samodzielnego wykonywania wszystkich czynności życiowych. Komórka ma w sobie mechanizm samonaprawczy, kiedy zostaje uszkodzona jest w stanie się naprawić, pod warunkiem, że ma czym to zrobić. A to czy ma czym się naprawić zależy od tego co zjemy, bo to każdy z nas ostatecznie decyduje co zje. Jeżeli jemy właściwe, mechanizmy zostaną naprawione. Jeżeli nie, stanie się odwrotnie.
Nasz organizm w gruncie rzeczy nie jest, aż tak bardzo skomplikowany, jakby się niektórym mogło wydawać.
Np. porównując organizm człowieka do samochodu. Niektóre samochody dałoby się na pewno naprawić lecz są już tak stare, że się to nie opłaca więc się co się robi? Niszczy!
Tak samo jest z komórkami. Każda komórka, która nie jest się w stanie naprawić, powinna się zabić. I wtedy bylibyśmy wolni. Natomiast jeśli się nie zabije?
Komórka ma wpisane, że ma przetrwać za wszelką cenę. Czyli będzie żyła własnym życiem w naszym organizmie. Więc ona się dzieli, czyli klonuje. A jak była uszkodzona, tzn. że nie zdrowa więc reszty nie będę pisała, co przez to powstaje.
Więc już teraz wiesz w skrócie jak to wygląda, a jeżeli wiesz też, że Twoje komórki są jeszcze zdrowe, to doceń to i zacznij je mądrze karmić. Tak abyś nie musiał korzystać z porady lekarza, tylko wtedy kiedy już będziesz chory. Zawsze możesz się poradzić, ale np. w kwestii dobrego odżywiania.
Ponieważ tylko przez dobre odżywianie możemy sobie pomóc, gorąco namawiam wszystkich czytających ten blog. Zacznijcie jeść to co powinniście, ponieważ powietrza, którym oddychamy nie jesteśmy w stanie zmienić. A ono oczywiście też nam szkodzi i może doprowadzić nas do tych najgorszych chorób. Więc róbmy coś aby nasz organizm umiał się bronić.
A więc przejdę do tematowej "esencji".
FLAWONOIDY i ich zalety:
-oczyszczają,
-rozpuszczają blaszki miażdżycowe,
-wspomagają apoktozę (tzn. samobójczą śmierć komórek nowotworowych),
-usprawniają stawy,
-wiążą ze sobą enzymy, odpowiedzialne za powstawanie chorób.
Wiemy, że istnieje coś takiego jak wolne rodniki i wiemy, że one nam szkodzą.
Bioflawonoidy nazywane są przez naukowców właśnie łapaczami tych wolnych rodników.
Powyższe wyszczególnienie, to taki maleńki zakres, ale chciałabym, aby każdy, kto czyta ten post znał choć ten niewielki zakres. Aby dowiedzieć się wszystkiego wystarczy wpisać w wyszukiwarkę "flawonoidy".
Najważniejsze jest aby jeść żywe flawonoidy, tzn. nie zabijać ich jakąkolwiek obróbką, bo martwe flawonoidy, tak jak martwi ludzie nic nie robią. Wystarczy 50 stopni, aby je zabić.
Na jednym z owych szkoleń prowadząca kilkakrotnie powtarzała bardzo sycące zdanie:
Wykop studnie zanim będziesz spragniony!!!
Dlaczego szkolenia?
Ponieważ staram się, na ile czas mi na to pozwala, uczestniczyć i słuchać ludzi mądrzejszych ode mnie, z większym bagażem doświadczeń.
Uznałam, iż w esencji szkoleń należy zacząć od początku, a mianowicie od komórki. Nie będę pisała w sposób naukowy zawiły, ponieważ moim celem jest, aby każdy kto to czyta mógł w łatwy i przyjemny sposób to pojąć.
Jak powszechnie wiadomo człowiek zbudowany jest z miliona komórek. A w jednej małej komórce zawarte jest wszystko. Jest zdolna do samodzielnego wykonywania wszystkich czynności życiowych. Komórka ma w sobie mechanizm samonaprawczy, kiedy zostaje uszkodzona jest w stanie się naprawić, pod warunkiem, że ma czym to zrobić. A to czy ma czym się naprawić zależy od tego co zjemy, bo to każdy z nas ostatecznie decyduje co zje. Jeżeli jemy właściwe, mechanizmy zostaną naprawione. Jeżeli nie, stanie się odwrotnie.
Nasz organizm w gruncie rzeczy nie jest, aż tak bardzo skomplikowany, jakby się niektórym mogło wydawać.
Np. porównując organizm człowieka do samochodu. Niektóre samochody dałoby się na pewno naprawić lecz są już tak stare, że się to nie opłaca więc się co się robi? Niszczy!
Tak samo jest z komórkami. Każda komórka, która nie jest się w stanie naprawić, powinna się zabić. I wtedy bylibyśmy wolni. Natomiast jeśli się nie zabije?
Komórka ma wpisane, że ma przetrwać za wszelką cenę. Czyli będzie żyła własnym życiem w naszym organizmie. Więc ona się dzieli, czyli klonuje. A jak była uszkodzona, tzn. że nie zdrowa więc reszty nie będę pisała, co przez to powstaje.
Więc już teraz wiesz w skrócie jak to wygląda, a jeżeli wiesz też, że Twoje komórki są jeszcze zdrowe, to doceń to i zacznij je mądrze karmić. Tak abyś nie musiał korzystać z porady lekarza, tylko wtedy kiedy już będziesz chory. Zawsze możesz się poradzić, ale np. w kwestii dobrego odżywiania.
Ponieważ tylko przez dobre odżywianie możemy sobie pomóc, gorąco namawiam wszystkich czytających ten blog. Zacznijcie jeść to co powinniście, ponieważ powietrza, którym oddychamy nie jesteśmy w stanie zmienić. A ono oczywiście też nam szkodzi i może doprowadzić nas do tych najgorszych chorób. Więc róbmy coś aby nasz organizm umiał się bronić.
A więc przejdę do tematowej "esencji".
FLAWONOIDY i ich zalety:
-oczyszczają,
-rozpuszczają blaszki miażdżycowe,
-wspomagają apoktozę (tzn. samobójczą śmierć komórek nowotworowych),
-usprawniają stawy,
-wiążą ze sobą enzymy, odpowiedzialne za powstawanie chorób.
Wiemy, że istnieje coś takiego jak wolne rodniki i wiemy, że one nam szkodzą.
Bioflawonoidy nazywane są przez naukowców właśnie łapaczami tych wolnych rodników.
Powyższe wyszczególnienie, to taki maleńki zakres, ale chciałabym, aby każdy, kto czyta ten post znał choć ten niewielki zakres. Aby dowiedzieć się wszystkiego wystarczy wpisać w wyszukiwarkę "flawonoidy".
Najważniejsze jest aby jeść żywe flawonoidy, tzn. nie zabijać ich jakąkolwiek obróbką, bo martwe flawonoidy, tak jak martwi ludzie nic nie robią. Wystarczy 50 stopni, aby je zabić.
Na jednym z owych szkoleń prowadząca kilkakrotnie powtarzała bardzo sycące zdanie:
Wykop studnie zanim będziesz spragniony!!!
wtorek, 20 grudnia 2011
Co mnie zauroczyło?
Po pierwsze zauroczyła mnie cera ludzi, którzy jedzą flavon. To widać gołym okiem, a szczególnie jest to zaskakujące jak spotykasz kogoś znajomego, kogoś po kim było widać lata, a teraz nawet zmarszczki nie ma, lepiej, wygląda jakby wyszedł z magla. Cera gładka, pełna blasku, okolice oczu nie ponaciągane, a wyciągnięte- niemalże jak u Azjatów. Dla mnie rewelacja. Flavon dodaje na m lat, ie tylko odżywia nas wewnętrznie, ale również zewnętrznie, z czego się bardzo cieszę. A dlaczego się cieszę? Ponieważ jest to fantastyczny dowód dla niedowiarków. Brzucha nie rozprujesz sobie, po to, aby pokazać mu swoje wnętrzności, a twarz to nasza wizytówka. Jeżeli nie znasz osoby, która spożywa cudowny dżemik, oglądnij filmik i popatrz na osoby wypowiadające sie. Bez lupy można zobaczyć jak rewelacyjnie wygląda ich cera.
poniedziałek, 12 grudnia 2011
Czy flavon pomaga?
Oczywiście, że pomaga i opisałam moje pierwsze doświadczenia i rezultaty w poprzednim poście. Dużo więcej można zobaczyć na youTube, wystarczy, że klikniesz w ten link: http://www.youtube.com/user/elitskrzyskow?feature=mhee, a zobaczysz część z ogromnej masy filmików jakie można tam znaleźć. Ja sukcesywnie będę dodawała do ulubionych, te na których będzie można zobaczyć i posłuchać właśnie efektów choć nie tylko bo również w ulubionych mam dodanych kilka filmików z wykładów z Panią doktor.
http://www.youtube.com/user/elitskrzyskow?feature=mhee
http://www.youtube.com/user/elitskrzyskow?feature=mhee
Dlaczego ja mu zaufałam?
Moje zaufanie i flavon. Uwierzyłam, iż pomaga ludziom, jak zobaczyłam rezultaty u mojej mamy. Ona brała wiele leków, między innym sterydy i po żadnym z nich nie było takich rezultatów, pomijając już fakt, że stało się to po niespełna dwóch tygodniach. Oprócz tego widzę również po sobie, że mój organizm uodpornił się. Dwa tygodnie temu miałam objawy anginy, ja, moja siostra i mama również. Ale będę pisała o swoich objawach i etapach w jakich występowała. Więc zaczęło się od migdałów, zaczęły mnie delikatnie boleć, później troszkę piec więc zjadłam łyżeczkę w dzień, drugą wieczorem, rano wstałam bez bólu, następnie pojawił się katar a z nim znów ból migdałów...
Piszę o tym wszystkim, aby nikt sobie nie pomyślał, że flavon to cud, nie myślcie że jak my go jemy to nigdy już nie będziemy chorować. Tak nie będzie, ale objawy będą znacznie żadziej występować i lżej będziemy znosić np. taką anginę.
... no więc ja znowu zjadłam porcję kilka razy w ciągu dnia i wieczorem, na kolejny dzień bólu migdałów nie czułam, katar się utrzymywał (ale uważam, że była to kwestia oczyszczania się organizmu).
No tak, ale jakby nie było, choroba mnie nie rozłożyła, ani minuty nie straciłam na kurację, lekarza czy aptekę.
Piszę o tym wszystkim, aby nikt sobie nie pomyślał, że flavon to cud, nie myślcie że jak my go jemy to nigdy już nie będziemy chorować. Tak nie będzie, ale objawy będą znacznie żadziej występować i lżej będziemy znosić np. taką anginę.
... no więc ja znowu zjadłam porcję kilka razy w ciągu dnia i wieczorem, na kolejny dzień bólu migdałów nie czułam, katar się utrzymywał (ale uważam, że była to kwestia oczyszczania się organizmu).
No tak, ale jakby nie było, choroba mnie nie rozłożyła, ani minuty nie straciłam na kurację, lekarza czy aptekę.
niedziela, 11 grudnia 2011
Czym jest dla mnie flavon?
Czym jest dla mnie flavon?
Więc tak po krótce. Flavon jest dla mnie zdrowym sposobem na życie, jest pomocą dla mnie i moich najbliższym. Pomocą dotyczącą nie tylko dobrej kondycji zdrowotnej, ale przede wszystkim pomocą w pozbyciu się wielu schorzeń czy dolegliwości.
Flavon jest niezastąpionym źródłem składników, jakie powinniśmy przyjmować w ciągu dnia.
a stronie firmy można przeczytać właśnie to o czym piszę.
Flavon stał się częścią naszego dnia, jak wstajemy rano, to nikt nie pyta czy może chcesz, bo nie ma takiej potrzeby. Spożywanie tego produktu jest naszym rytuałem, czego życzę każdemu.
Więc tak po krótce. Flavon jest dla mnie zdrowym sposobem na życie, jest pomocą dla mnie i moich najbliższym. Pomocą dotyczącą nie tylko dobrej kondycji zdrowotnej, ale przede wszystkim pomocą w pozbyciu się wielu schorzeń czy dolegliwości.
Flavon jest niezastąpionym źródłem składników, jakie powinniśmy przyjmować w ciągu dnia.
a stronie firmy można przeczytać właśnie to o czym piszę.
Flavon stał się częścią naszego dnia, jak wstajemy rano, to nikt nie pyta czy może chcesz, bo nie ma takiej potrzeby. Spożywanie tego produktu jest naszym rytuałem, czego życzę każdemu.
Odporność
Owoce tak jak i warzywa są przez nas niedocenionym źródłem substancji odżywczych. Jak zaczyna u nas występować przeziębienie, to szukamy dookoła nas wszystkiego co możliwe, a nigdy nie zaczynamy szukać powodów u siebie samego. Kto z nas szuka winy w nieodpowiednim odżywianiu? Niewielki procent. Nie będę pisała jak powinniśmy się odżywiać i ile danych składników powinno przypadać na każdego z nas. Zrobiłam krótki zakres tego w jednym z poprzednich postów.
Wracając do tematu, doskonałym źródłem uodpornienia szczególnie w okresie jesienno-zimowym są ciemne owoce. Co to znaczy ciemne, oczywiście nie te które zczerniały już za starości :), ale takie jak: jagoda, jeżyna, czarny bez, czarna porzeczka. Podobnie jest również z warzywami, te które mogę polecić to: brokuł, seler, szpinak, oczywiście czosnek, marchew, naturalnie surowe. No tak ale kolejny problem skąd wziąć te wszystkie produkty, a tym bardzie o tej porze roku? Bo oczywiście ja nie mam na myśli owoców przetworzonych, bo po zamrożeniu lub pasteryzacji owszem możemy je zjeść ale one prócz walorów smakowych nie mają dla nas nic wartościowego. Ja znam odpowiedź na to pytanie. Jest to oczywiście produkt, którego temat poruszałam w poprzednich postach. Oprócz tych o których pisałam, najodpowiedniejszym na przeziębienie jest produkt polecany dla dzieci. Oczywiście dzieci otrzymują go 2 razy dziennie, w momencie przeziębienia więcej lecz jest on również pomocny dorosłym właśnie przy infekcjach. A szczególnie również polecany jest kobietom w ciąży beż względu czy jest przeziębiona lub osłabiona czy też nie. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej zaglądajcie często na mój blog, a na pewno zyskacie odrobinę więcej niż proponują reklamy.
Wracając do tematu, doskonałym źródłem uodpornienia szczególnie w okresie jesienno-zimowym są ciemne owoce. Co to znaczy ciemne, oczywiście nie te które zczerniały już za starości :), ale takie jak: jagoda, jeżyna, czarny bez, czarna porzeczka. Podobnie jest również z warzywami, te które mogę polecić to: brokuł, seler, szpinak, oczywiście czosnek, marchew, naturalnie surowe. No tak ale kolejny problem skąd wziąć te wszystkie produkty, a tym bardzie o tej porze roku? Bo oczywiście ja nie mam na myśli owoców przetworzonych, bo po zamrożeniu lub pasteryzacji owszem możemy je zjeść ale one prócz walorów smakowych nie mają dla nas nic wartościowego. Ja znam odpowiedź na to pytanie. Jest to oczywiście produkt, którego temat poruszałam w poprzednich postach. Oprócz tych o których pisałam, najodpowiedniejszym na przeziębienie jest produkt polecany dla dzieci. Oczywiście dzieci otrzymują go 2 razy dziennie, w momencie przeziębienia więcej lecz jest on również pomocny dorosłym właśnie przy infekcjach. A szczególnie również polecany jest kobietom w ciąży beż względu czy jest przeziębiona lub osłabiona czy też nie. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej zaglądajcie często na mój blog, a na pewno zyskacie odrobinę więcej niż proponują reklamy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)