Owoce tak jak i warzywa są przez nas niedocenionym źródłem substancji odżywczych. Jak zaczyna u nas występować przeziębienie, to szukamy dookoła nas wszystkiego co możliwe, a nigdy nie zaczynamy szukać powodów u siebie samego. Kto z nas szuka winy w nieodpowiednim odżywianiu? Niewielki procent. Nie będę pisała jak powinniśmy się odżywiać i ile danych składników powinno przypadać na każdego z nas. Zrobiłam krótki zakres tego w jednym z poprzednich postów.
Wracając do tematu, doskonałym źródłem uodpornienia szczególnie w okresie jesienno-zimowym są ciemne owoce. Co to znaczy ciemne, oczywiście nie te które zczerniały już za starości :), ale takie jak: jagoda, jeżyna, czarny bez, czarna porzeczka. Podobnie jest również z warzywami, te które mogę polecić to: brokuł, seler, szpinak, oczywiście czosnek, marchew, naturalnie surowe. No tak ale kolejny problem skąd wziąć te wszystkie produkty, a tym bardzie o tej porze roku? Bo oczywiście ja nie mam na myśli owoców przetworzonych, bo po zamrożeniu lub pasteryzacji owszem możemy je zjeść ale one prócz walorów smakowych nie mają dla nas nic wartościowego. Ja znam odpowiedź na to pytanie. Jest to oczywiście produkt, którego temat poruszałam w poprzednich postach. Oprócz tych o których pisałam, najodpowiedniejszym na przeziębienie jest produkt polecany dla dzieci. Oczywiście dzieci otrzymują go 2 razy dziennie, w momencie przeziębienia więcej lecz jest on również pomocny dorosłym właśnie przy infekcjach. A szczególnie również polecany jest kobietom w ciąży beż względu czy jest przeziębiona lub osłabiona czy też nie. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej zaglądajcie często na mój blog, a na pewno zyskacie odrobinę więcej niż proponują reklamy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz