Witam!
Mam na imię Agnieszka i chciałam napisać kilka słów odnośnie profilaktyki. Jestem osobą młodą i wiem, że każda młoda osoba, która nie doświadczyła w swoim życiu jakiejś choroby czy jakiś schorzeń uważa, że ma czas na profilaktykę, mało tego większość z nas mówi, że zacznie myśleć o tym później, że jeszcze nie potrzebuje.
A to jest błąd!!!
W Polsce mało rozpowszechnionym zagadnieniem jest profilaktyka. Lekarze o tym nie mówią więc uważamy, że nie trzeba się zabezpieczać przed chorobą. Jedynym uważanym sposobem przez część społeczeństwa jest szczepienie przeciw grypie. I na tym profilaktyka się kończy. Wiemy, że do lekarza ewentualnie trzeba pójść jak już zachorujemy i nie jesteśmy w stanie się wyleczyć swoimi sposobami. Nasi lekarze nie są skorzy do rozmów o profilaktyce czy suplementacji. Oczywiście nie wszyscy, ale większość. Bardzo wierzą w leki, no ale temu się nie dziwie. A jedynym środkiem jaki polecają to rutinoscorbin, w przypadku dzieci vibvovit.
Czy wiecie, że witamina C, którą tak wychwalamy, a którą kupujemy w aptece w postaci tabletki jest przyswajalna tylko w 20-30% ?
Ja pomimo dwudziestu kilku lat suplementuje siebie i swoją rodzinę, również 3-letnią córeczkę, bo czy takie małe dziecko jest w stanie zjeść w ciągu dnia odpowiednią ilość owoców i warzyw? Oczywiście, że nie. A czy dorosły człowiek jest w stanie zjeść 6 kg owoców i 6 kg warzyw w ciągu dnia? Ja osobiście nie znam takiej osoby. Oczywiście produkty wiadomego pochodzenia, bo jakich kupionych w markecie to po 10 kg.
Moja inwestycja w zdrowie moje i mojej rodziny nosi nazwę Flavon. Jeżeli znacie produkty albo je spożywacie zapraszam do napisanie kilku słów. Będzie mi bardzo miło!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz